Wtórna ekshumacja na cmentarzu w Wąglikowicach, gm. Kościerzyna

W dniu 25 października 2019 roku na terenie cmentarza komunalnego w Wąglikowicach przeprowadzono prace związane z wtórną ekshumacją szczątków żołnierzy niemieckich i niemieckiej ludności cywilnej poległej podczas II Wojny Światowej. Szczątki zostały przeniesione na cmentarz w wyniku prac ekshumacyjnych przeprowadzonych w  1979 oraz 1980 roku z Wąglikowicach, Stawiskach, Wielkim Klinczu, Kornym oraz Wierzyskach.

Szereg informacji o kolejności pochówków uzyskaliśmy z dokumentacji zebranej przez Panią Izabellę Wysiecką. Dane tam zawarte pomogły nam ustalić narodowość pochowanych oraz dotrzeć do wielu użytecznych informacji wykorzystanych w procesie właściwej pracy terenowej.

            Zbieranie informacji, które często można porównać do pracy DETEKTywistycznej oraz uzyskiwanie niezbędnych pozwoleń zajęło naszej ekipie blisko rok czasu. Wyposażeni w niezbędny sprzęt oraz wiedzę mogliśmy przystąpić do prac ekshumacyjnych.

            Po zdjęciu wierzchniej warstwy humusu na głębokości około 20 cm poniżej poziomu współczesnego terenu zarejestrowano 3 różnej wielkości regularne jamy grobowe. Po doczyszczeniu terenu przystąpiono do dokumentacji oraz eksploracji. Jamę numer 1 z powodu ograniczonego pola manewru eksplorowano metodą negatywową. W jamie na poziomie około -80 ppt odkryto zarys trumny. Dzięki szczątkowemu zachowaniu farby możemy przypuszczać, że trumna ta była koloru białego. Podczas podejmowania szczątków oraz ich dokumentacji i inwentaryzacji ustalono, że pochowano w niej 3 osoby. Niestety szczątki były włożone luźno nie zachowując układu anatomicznego, stąd niemożliwym było rozdzielenie ich na poszczególne osoby.  W grobie nie odnaleziono żadnych przedmiotów. Osoby, które pochowane zostały w jamie nr 1 możemy powiązać z serią 3 ekshumacji pojedynczych mogił z 1980 r. w Wierzyskach (cywile).

Podczas eksploracji jamy numer 2 na poziomie -30ppt udało się wydzielić jamę 2a oraz 2b . Jama 2a była związana z pochówkiem późniejszym – dorzuconym powyżej jamy numer 2b. W tym przypadku również szczątki nie posiadały zachowanego układu anatomicznego i były prawdopodobnie owinięte w tkaninę o luźnym splocie (worek jutowy?). Ilość szczątków wskazywała, że był to pochówek pojedynczy, natomiast pochowany posiadał przy sobie guziki charakterystyczne dla wyposażenia wojsk niemieckich. Podczas oględzin kośćca odkryto, że we fragmentarycznie zachowanej czaszce znajduje się otwór wlotowy po pocisku. Można z całą pewnością sądzić, że postrzał w głowę był bezpośrednią przyczyną zgonu.  Ponadto odkryto protezą szczękową – przy czym uzębienie części żuchwowej było kompletne. Szczątki z jamy 2a możemy powiązać z ekshumacją żołnierza niemieckiego z Wielkiego Klincza z 1980 r.  W jamie 2b odnaleziono szczątki przynajmniej 5 osób ( m.in pięć kości udowych) z tą uwagą, że samych czaszek było jedynie 4 sztuki.  Szczątki złożone były w analogicznej trumnie do tej z grobu nr 1. Poziom odkrycia również był tożsamy z trumną numer 1.  Podczas podejmowania szczątków odnaleziono przy zmarłych gumowe rurki z otworami – z bardzo dużym prawdopodobieństwem były to dreny do odsączania krwi z ran. Była to dla nas istotna informacja, ponieważ posiadaliśmy wcześniej wspomniane informacje archiwalne, z których wynikało, że część z pochowanych pochodzi z ekshumacji cmentarza lazaretowego. Sam lazaret mieścił się w miejscu obecnej szkoły w Wąglikowicach.

Grób nr 3 zawierał szczątki dwóch osób pochowanych w trumnie. Kości były luźno wrzucone do trumny, a ich rozdzielenie niemożliwe. Sposób pochówku był analogiczny do szczątków odkrytych w jamie nr 1 oraz 2b. W grobie tym nie odkryto żadnych przedmiotów. Szczątki z grobu nr 3 są związane ekshumacją cmentarza lazaretowego w Wąglikowicach w 1980 r.

Podczas prac odwiedziły nas lokalne media z Kościerzyna24info. Link do materiału przedstawiamy poniżej.

Prace Ekshumacyjne w Wąglikowicach

Ogrom wysiłku, należyta dokładność oraz chęć pozyskania jak największej ilości informacji spowodował, że nasza ekipa ostatnie prace dokumentacyjne wykonywała po zmroku – w sztucznym oświetleniu. Na szczęście wolontariusze oraz okoliczni mieszkańcy odwiedzający nas podczas prac sprawili, że pomimo zmęczenia opuszczaliśmy to miejsce w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.